Gadżety do zadań specjalnych, czyli jak przegonić szkolną nudę!

Przełom jesieni i zimy – listopad, czy grudzień – to taki moment kiedy część dzieci zaczyna być znużona codziennymi szkolnymi obowiązkami. Maluchom szkoła nie wydaje się już tak ekscytujące jak na początku, a starsze dzieci są zmęczone sporą ilością obowiązków. W dodatku wszyscy czekają na Mikołaja i Święta, a tu przecież trzeba się zmobilizować, bo półrocze tuż, tuż…

Macie jakieś sprawdzone sposoby na zachęcenie dzieci do pracy?! U mnie dobrze działają w takiej sytuacji nowe przybory szkolne. I nie chodzi tu oczywiście o to, aby wymieniać wszystkie przybory po trzech miesiącach nauki… Chodzi raczej o pojedynczy drobiazg – ciekawy gadżet, który choć trochę uprzyjemni codzienne obowiązki.

Kiedy na coś takiego trafiam w sklepie, kupuję na zapas, a potem przy okazji świetnie napisanego sprawdzianu, ocenionego na 6 referatu lub wręcz odwrotnie – nagłego spadku formy, jest jak znalazł 🙂

Co to może być? Tak naprawdę cokolwiek, byle różniło się od na codzień używanych spowszedniałych już przyborów. A zaskakiwać może na różne sposoby… Kolorem, kształtem, czy łączeniem kilku funkcji (przydatny trik „ileś-tam w jednym”).

Na przykład temperówka-gumka na pewno spodoba się maluchom oraz tym wszystkim, którzy nie lubią nosić ze sobą wielu przyborów. Linijka, którą można bezkarnie wyginać to „strzał w dziesiątkę” jeśli chodzi o większość chłopców. Tym bardziej, że to im najczęściej zdarza się „zupełnie przypadkiem” złamać pięć linijek pod rząd 😉 Choć biorąc pod uwagę oryginalność i młodzieżowe kolory flexi-linijka może zainteresować też dziewczynki.

Przy starszych uczniach szkoły podstawowej czy gimnazjum, można postawić też na cały elastyczny zestaw geometryczny, wtedy do dyspozycji oprócz linijki będziemy mieli również kątomierz i ekierkę.

Z kolei wymazywalny pisak zakreślacz, to propozycja dla małych i dużych. Na pewno spodoba się każdemu – zarówno w podstawówce jak i w liceum, czy nawet na studiach – kto musi podkreślić coś w zeszycie lub książce tak, aby po zrobieniu notatki, czy nauczeniu się, nie pozostawić śladu.

A to tylko niektóre z przyrządów szkolnych, które mogą uprzyjemnić codzienne zadania naukowe. Przy najbliższej okazji podrzucę Wam kolejną garść propozycji.

 

Felicja