Lalki z krepiny i nie tylko

2 godziny
three

– Mamusiu, mam dziś ochotę na coś wyjątkowego. I zaprosiłam Dominikę. I już jej powiedziałam, że szykuję dla niej niespodziankę. Tylko jeszcze nie wiem, jaką.

– No to zaszalałaś.

– No tak. Ale są ferie i chciałam, żeby się dobrze bawiła. No i wiesz. Ty zawsze masz fajne pomysły.

Na komplementy w ustach dziecka matka nigdy nie będzie odporna. Nigdy. 

– Chcecie zrobić lalki?

– Chcemy. A jakie?

Zauważyliście, że dorosły najpierw zapytałby jakie, potem zadał milion pytań dodatkowych i dopiero wyraził zgodę albo i nie? Dzieci są inne. Cudowne. Kochane. Kupują pomysły w ciemno. To duża ulga, ale i spora odpowiedzialność. Nie można szkrabów zawieść. 

– Weźmiecie krepinę, plastelinę, co tam wam w rękę wpadnie, pałeczki od chińszczyzny na szkielet i będą lalki.

– Ale pomożesz nam?

– No pewnie.

– To ja zadzwonię do Dominiki. Niech już przychodzi.

Zrobienie lalek miało być łatwe, jednak w rączkach dzieci okazało się trudniejsze. Ostatecznie dwie dziewczynki robiły dwie lalki dwie godziny. Wszystko do pary. 

Do zabawy wykorzystałyśmy:

  • krepinę Fiorello,
  • plastelinę Fiorello,
  • magiczny śnieg,
  • mazaki ze stempelkami,
  • nożyczki,
  • klej w sztyfcie do papieru,
  • klej Amos do papieru, tektury, drewna i płótna,
  • pałeczki do chińszczyzny.

Krok 1

Przełamujemy dwie pałeczki na dwie połowy i układamy z nich szkielet lalki. Łączymy na środku plasteliną, obojętnie jaką, byle sztywno, bo tego i tak nie będzie widać. 

Krok 2 

Z krepiny wycinamy coś na kształt koła (nie musi być regularne) i robimy na środku nieduży otwór, przez który przełożymy nasz drewniany szkielet. Powstałą w ten sposób spódniczkę przyklejamy mocno do plasteliny. 

Krok 3 

Wycinamy bluzkę. Powinno to wyglądać, jak złączony na ramionach przód i tył z rozcięciami na bokach i w dole rękawów. Przekładamy przez górną część szkieletu i łączymy klejem. Przyklejamy bluzkę do spódnicy. Ponieważ łączenie rzadko wychodzi równe, można je zasłonić, przyklejając lub przewiązując wąskim paskiem krepiny.

Krok 4 

W miejscu na dłonie i stopy przyklejamy kolorowe kulki z plasteliny. Dłonie powinny objąć też rękawy bluzki, całość będzie stabilniejsza. Stopy lub buty, jak kto woli, powinny być dość duże. Dzięki temu możemy lalkę postawić. Oczywiście nie na każdej powierzchni, bo plastelina zostawia ślady. My stawiałyśmy na stole, ale on jest odporny na wszystko. 

Krok 5 

Robimy głowę. Na początek część, której nie będzie widać. Z plasteliny robimy dość dużą kulkę (powinna być proporcjonalna w stosunku do reszty) i nasadzamy na odpowiedni patyczek naszego szkieletu. W tylną część wklejamy przygotowane wcześniej włosy z krepiny. Najlepiej zawinąć je w kawałek plasteliny, żeby się dobrze trzymały. 

Krok 6 

Twarz. Prawdziwe wyzwanie. Tu w ruch poszedł magiczny śnieg, bo tylko z niego dało się wyprodukować masę w cielistym kolorze. Dziewczyny użyły do tego celu trzech mazaków: żółtego, pomarańczowego i brązowego. Zabawa magicznym śniegiem jest fajna, wystarczy pokolorować białą masę i ugnieść, by otrzymać masę w potrzebnym kolorze. 

Przygotowaną twarz (jeszcze bez szczegółów) przyczepiamy do przodu głowy. Powinno pójść łatwo, o ile zrobicie to szybko. Jeśli magiczny śnieg obeschnie, nie będzie chciał się lepić. Ale i na to jest sposób. Klej Amos do papieru, tektury, drewna i płótna doskonale połączył plastelinę i krepinę z magicznym śniegiem. 

Krok 7 

Szczegóły twarzy można zrobić na dwa sposoby. Jedna lalka dostała wszystko narysowane – po magicznym śniegu się naprawdę super rysuje! Druga dostała wszystko wyklejone z magicznego śniegu w różnych kolorach. 

Krok 8 

Dodatki 

– Ciociu, ja chcę jej jeszcze zrobić opaskę i bransoletkę i korale. Mogę?

– No jasne. Zrób tak, żeby była ładna.

To był bardzo pracowity i bardzo twórczy wieczór. Zarezerwujcie przynajmniej dwie godziny! I nie łudźcie się, że dzieci ogarną wszystko same. Na pewno będziecie musieli pomóc. 

 

Ania