Skarbonka z puszki

ok. 1 godziny
two

– Mamo, wiesz, że musimy oszczędzać?

– No tak ogólnie to zawsze warto mieć coś w zapasie, a bardziej szczegółowo to o co ci chodzi?

– No na Florydę mieliśmy jechać, nie pamiętasz?

– Lecieć, jeśli już. Ale nie mamy na to pieniędzy, sorry dziecko, nie tym razem.

– No właśnie. Dlatego musimy oszczędzać. Zrobimy sobie skarbonkę i będziemy do niej wrzucać pieniądze.

– Zrobimy? Mało masz skarbonek?

– Dużo, ale wszystkie puste. Potrzebuję nową.

Uwielbiam tę dziecięcą logikę. Zamiast wybrać skarbonkę do napełnienia, uznała, że potrzebuje nowej. Widocznie tamte mają złą aurę i pieniądze się ich nie trzymają. No dobrze, ale jak się robi skarbonkę?! 

Wbrew pozorom nie tak trudno, jak na początku myślałam. Za to zabawy jest po pachy. 

Do zrobienia skarbonki przydały się:

  • blok rysunkowy biały,
  • blok rysunkowy kolorowy,
  • linijka,
  • cyrkiel,
  • nożyczki,
  • ołówek,
  • klej,
  • puszka z plastikową przykrywką.

Puszka po groszku z wasabi została umyta, wysuszona i przeznaczona na skarbonkę. I to właściwie mógłby być koniec, ale to przecież nie jest byle jaka skarbonka, tylko Skarbonka – Kot! Dlatego trochę ją przyozdobiłyśmy. Najpierw linijką zmierzyłyśmy wysokość puszki, żeby wiedzieć, jakiej szerokości pasek wyciąć z czarnego papieru. Kot musi być czarny. Prawie cały. 

Przy okazji warto wspomnieć dwa słowa o linijce Fiorello. To, że jest przyjemna w dotyku, dość gruba i przezroczysta to nic. Ona jest giętka! Ma 15 cm, gdyby miała więcej, bez trudu zmierzyłybyśmy obwód puszki. Próbowałyśmy ją zwinąć, najmniejszy obwód, jaki udało nam się uzyskać to 7 cm. 

Puszka została oklejona na czarno. Niezbyt równo. 

– Nie mogłaś się odrobinę bardziej postarać?

– To jest perski kot, one są kudłate.

I tyle w temacie. 

Papier do puszki został przyklejony klejem Amos, który świetnie klei papier, drewno, tekturę, a jak się okazało papier do aluminium także. Urok tego kleju polega między innymi na dwustronności tubki. Z jednej strony cienki aplikator do przyklejania małych elementów, z drugiej gruby – przydaje się, gdy trzeba pokryć klejem większą powierzchnię, na przykład puszkę. Kleiłyśmy starą dobrą metodą: przyłożyć i policzyć do dziesięciu. Klej wiąże naprawdę błyskawicznie. 

– Oczy muszą być zielone, bo to kot. I musi mieć białe wąsy, łapki i krawacik.

– Elegancik ten twój kot.

– No przecież to nie byle jaka skarbonka, tylko skarbonka na Florydę.

Wszystkie potrzebne elementy zostały narysowane ołówkiem, a następnie wycięte. I nie da się ukryć, że to właśnie ten fragment prac trwał najdłużej. Dzieci kiepsko radzą sobie z małymi elementami. Precyzja wymaga czasu, często kilku prób. Jeśli nie macie za dużo cierpliwości, zaproponujcie pomoc. Do przyklejenia użyłyśmy oczywiście kleju Amos. 

– O rany, mamo, odwrotnie przykleiłam i widać ołówek! A to się już nie da odkleić…

Łzy na rzęsach. Ratunku, pomocy, nie mamy drugiej puszki, żeby zaczynać od nowa!

– Masz gumkę z drugiej strony ołówka, to po prostu wytrzyj.

– No faktycznie!

Gumka na końcu ołówka przypomina nieco starą, dobrą gumkę typu „myszka”. Poradziła sobie ze śladami ołówka bez problemu. 

Narysowanie cyrklem kółka, wycięcie go i przyklejenie na wieczko, to była dosłownie chwila. Specjalnie nie okleiłyśmy cienkiego brzegu przykrywki. Uznałyśmy, że przy otwieraniu skarbonki takie wykończenie mogłoby się zniszczyć. Największy problem był ze zrobieniem otworu. Z tym dziecko w żaden sposób nie poradzi sobie samo. Ja wybrałam metodę pionowego cięcia ostrym, krótkim nożem, na desce. Przy okazji klęłam na brak noża do wykładzin i nieobecność męża w domu. No, ale jakoś mi się udało, ufff. 

Ostatni etap to przyklejenie kocich uszu. 

– Na mój gust odwrotnie kleisz.

– Dobrze kleję. Nie wiesz, że koty mają wejście do uszu z przodu? Jak przykleję odwrotnie, to wyjdzie tył na przód.

No tak, co ja wiem o kotach… 

Skarbonka stanęła na biurku, a my zostaliśmy poinformowani, że musimy do niej wrzucać pieniądze. Dobrze, że nie codziennie… 

PS. Jeśli akurat nie macie takiej sprytnej puszki z plastikową przykrywką, możecie użyć słoika, tylko znajdźcie kogoś, kto wytnie dziurę w metalu. Skarbonkę można zrobić też z praktycznie dowolnego pudełka. Kot także nie jest obowiązkowy, może być słoń, koń, żaba, albo cokolwiek.

 

Ania