Torba małego ratownika

8 września to Międzynarodowy Dzień Pierwszej Pomocy. jest to też dobra okazja, żeby porozmawiać o wzywaniu pogotowia, o podstawach pierwszej pomocy i przy okazji zrobić pierwszy zestaw ratunkowy, którym będzie można pomóc misiom, lalkom, albo kolegom podczas zabawy. Dla starszych dzieci można przygotować taki z prawdziwymi bandażami i innymi przyborami (to nie jest duży koszt), dla młodszych wystarczy wersja zabawkowa, którą zaprezentuję.

Nie ma dolnej granicy wieku, od którego należy uczyć takich rzeczy. Nieraz można usłyszeć o małych dzieciach, które ratują życie swoich rodziców lub dziadków, wzywając pomoc. Najlepiej, żeby ta wiedza przydała się tylko w zabawie, ale zawsze dobrze być przygotowanym na wszystkie zdarzenia.

Czego potrzebujemy do zrobienia torby:

  • kartki z bloku technicznego A3
  • nożyczek
  • ołówka, linijki
  • farb, pędzli itp.
  • flamastrów

 

Jak zabrać się do dzieła?

Etap I:

Zginamy kartkę na pół i rysujemy na niej kształt torby z rączką. Dół powinien być tam, gdzie zagięcie kartki (żeby torbę dało się składać i rozkładać). Po bokach trzeba zostawić trochę wolnego miejsca.

Wycinamy torbę tak, żeby wyglądała jak na zdjęciu. Z jednej strony torby wycinamy boki, a z drugiej zostawiamy to dodatkowe miejsce po bokach i tylko zaginamy do środka. Tak samo przy jednej rączce wycinamy dziurę w środku, a w drugiej przecinamy papier wzdłuż wewnętrznej strony rączki, a część od torby zostawiamy i zaginamy do środka po tej linii. To klapka będzie trzymać torbę, żeby się nie otworzyła przypadkiem.

Etap II:

Malujemy na torbie oznaczenia medyczne, czyli CZERWONY KRZYŻ. Dodatkowo koniecznie trzeba pamiętać o zapisaniu OGÓLNOPOLSKIEGO NUMERU ALARMOWEGO 112. 

Dobrze porozmawiać przy okazji o tym, jak może odbywać się rozmowa po
wybraniu numeru 112.

Warto też odegrać scenkę z podziałem na role:

– Dzień dobry, nazywam się Basia Kowalska. Dzwonię z ulicy Wesołej numer 7 w Krakowie. Moja babcia zasnęła i nie mogę jej obudzić.

– Basiu, ile masz lat?

– Osiem.

– Jest z tobą jeszcze ktoś jeszcze?

– Nie, rodzice są w pracy.

– Czy twoja babcia oddycha?

– Tak.

– Nie rozłączaj się, wysyłam do ciebie pogotowie ratunkowe.

Dyspozytor może zadać dodatkowe pytania i powie, co robić. Dobrze też pamiętać o najważniejszych zasadach wzywania pomocy:

  1. Podajemy dokładny adres z nazwą miejscowości. Jeśli nie znamy adresu należy podać najbliższy charakterystyczny punkt, np.: „jestem w Warszawie, w parku koło pomnika Fryderyka Szopena”.
  2. Mówimy co się stało i ile osób jest poszkodowanych.
  3. Przedstawiamy się.
  4. Nigdy nie rozłączamy się pierwsi.

Starszym dzieciom warto też podać numery alarmowe pogotowia, straży pożarnej i policji. Pomoc wezwana z tych numerów przychodzi szybciej, ponieważ łączymy się z centralą wojewódzką, a więc lokalną, a nie ogólnopolską, która dopiero musi przekazać wiadomość do miejscowości wezwania pomocy.

Etap III:

Przygotowujemy wyposażenie naszej apteczki. Przydadzą się:

  • Rękawiczki lateksowe
  • Folia aluminiowa
  • Biała krepina
  • Nożyczki
  • Flamastry
  • Inne rzeczy, które można włożyć do apteczki, a mamy je w domu

Rękawiczki – służą do naszej ochrony, kiedy udzielamy pomocy i powinny być w każdej apteczce. Jeśli ktoś się na przykład skaleczył, należy unikać kontaktu z jego krwią (a także śliną i innymi płynami). Nigdy nie wiemy, czy ktoś nie jest chory i czy możemy się czymś zarazić.

WAŻNE: najważniejsze jest bezpieczeństwo osoby udzielającej pomocy! Jeśli nam stanie się krzywda, nikomu nie pomożemy.

Folia aluminiowa: możemy wyciąć z niej duży kwadrat i zrobić z niej FOLIĘ NRC. Taka folia jest z jednej strony srebrna, a z drugiej złota. Jeśli ktoś jest przegrzany (ma udar cieplny, lub nie może zejść z pełnego słońca w lecie), owijamy go srebrną stroną do góry i tak pomagamy mu się schłodzić. Z kolei jeśli chcemy kogoś rozgrzać, folię kładziemy złotym do góry. Ten kolor przyciąga ciepło i świetnie rozgrzewa. Z pewnością pomoże również lalce.

Bandaże i gazy: można je zrobić z białej krepiny lub użyć do zabawy prawdziwych. Gaza służy oczywiście do zabezpieczenia rany, a bandaż do utrzymania opatrunku w miejscu. Można poćwiczyć bandażowanie na mamie, tacie albo rodzeństwie.

Nożyczki: są obowiązkowe w każdym zestawie ratunkowym. Przydadzą się do przycięcia plastrów, bandaży, albo do otworzenia opakowania z gazą.

Część rzeczy możemy narysować flamastrami w środku torby, zamiast gromadzić prawdziwe. Na przykład pęsetę, płyn do dezynfekcji (woda utleniona lub octenisept) i plastry, które przydadzą się przy wbitej drzazdze lub skaleczeniu. Przydać się mogą też takie rzeczy jak termometr, opaski uciskowe lub agrafki.

WAŻNE: Nieprzypadkowo nie ma na mojej liście żadnych lekarstw. NIGDY nie podajemy ich podczas udzielania pierwszej pomocy. Tylko lekarz albo ratownik mają wiedzę, jakie leki nie zaszkodzą i jak reagować, jeśli wystąpi reakcja uczuleniowa. Jeśli podamy np. lek przeciwbólowy, możemy zamaskować objawy i przez to lekarz nie będzie mógł postawić diagnozy, a więc prawidłowo pomóc.

Od powyższej reguły są tylko dwa wyjątki. Insulina dla cukrzyków i adrenalina dla osób bardzo na coś uczulonych. W obu przypadkach chorzy powinni nosić leki przy sobie (i insulina i adrenalina wyglądają jak długopisy i mają narysowaną instrukcję obsługi). Powinniśmy podać lek osobie chorej do ręki, żeby sama zrobiła sobie zastrzyk. Tylko jeśli taka osoba sama nie jest w stanie tego zrobić, możemy zrobić to za nią. I oczywiście wezwać pogotowie.

Życzę wszystkim, żeby dzisiejsze wiadomości nigdy nie przydały się w praktyce. A na razie można przećwiczyć nowe umiejętności podczas zabawy!

 

Agata