Zakładki do książek – mała rzecz, a cieszy…

30 minut
one

– Mamo, musimy zrobić prezenty!

– No przecież masz już prezent na Dzień Taty?

– Na jaki Dzień Taty, rok szkolny się kończy!

Faktycznie, miałam w czerwcu tyle pracy, że nie zauważyłam upływającego czasu, a to już! Witajcie wakacje! Koniec z mordęgą wczesnego wstawania, koniec z hasłem: idź spać, bo rano nie wstaniesz. Zanim to jednak nastąpiło, trzeba się było godnie pożegnać.

– Nasza pani dostanie prezent od całej klasy, ale dla pani od komputerów, angielskiego i pana od tańca to muszę coś przygotować.

Aha, akurat. Zaraz się okaże, że musimy razem.

– Pomożesz mi?

A nie mówiłam?!

– No ale w czym?

– W szykowaniu. Wiem, co chcę zrobić, zakładki do książek. Pomożesz?

Ufff, dobrze, że nie wymyśliła czegoś naprawdę skomplikowanego.

Zrobienie zakładek do książek to sama radość. Praca, lekka, przyjemna i efektowna. Cztery zakładki (mamusiu, bo jedna to zostanie w domu) zrobiłyśmy w mniej niż godzinę.

pomysł na prezent zakłądka do książki

 

Potrzebowałyśmy: 

  • gruby karton
  • bibułę
  • nożyczki
  • klej z brokatem
  • klej w sztyfcie
  • brokat sypki
  • cekiny w kształcie kwiatków
  • ołówek
  • pędzelek

Etap 1

Korciła nas plastelina, ale po zastanowieniu doszłyśmy do wniosku, że to bardzo zły pomysł. Będzie się przyklejała do kartek i książki się poniszczą. Nic to, bez plasteliny też dałyśmy radę.

Na sztywnym kartonie narysowałyśmy cztery prostokąty. Za wzór służyła jedna z naszych zakładek domowych.

– Mamusiu, do tej dorysuję uszy, bo to będzie kot i dopiero wytniemy.

 

kolorowe zakłądki do książek

 

Etap 2

Po wycięciu ustaliłyśmy jakie kolory będą miały nasze zakładki i wybrałyśmy odpowiednią bibułę. Stanęło na błękitnej, seledynowej, złotej i pomarańczowej.

Własnoręcznie wykonane zakładki do książek na pewno pozytywnie wpłyną na zwiększenie czytelnictwa wśród najmłodszych 🙂 Tylko pamiętajcie, że podstawa to dobry klej do kartonu!

Robiąc zakładki do książek, trzeba pamiętać, że nie mogą być zbyt grube, bo będą brzydko wyglądały w złożonej książce. Dlatego ozdabiając nasze zakładki postawiłyśmy na minimalizm i sprawdzone materiały. Bibuła Fiorello bez trudu przykleiła się do kartonu i nawet dała ładnie wyrównać. Zielona po przyklejeniu na grubą warstwę kleju zyskała efekt rysowania kredką.

 

zakłądka diy

Etap 3

– Mamusiu, to wygląda jak młoda trawa, to tu musi być kwiatek.

Kwiatek zrobiłyśmy rysując go klejem i zasypując sypkim brokatem. Kiedy wysechł dokładnie, obstukałyśmy zakładkę tak, aby odpadły wszystkie słabo trzymające się drobinki brokatu. To, co zostało, na pewno już nie odpadnie. Część, która trzymała się bibuły niepokrytej klejem, usunęłyśmy pędzelkiem. Zakładka do książki musi być niebrudząca.

 

ozdobne zakładki

 

Etap 4

– Ta złota będzie dla pana od tańca. Tatuś lubi złoty to i pan też.

Tak, w świecie dzieci wszystko jest jednoznaczne, trochę im tego zazdroszczę.

Zakładka dla pana od tańca została zrobiona błyskawicznie. Wystarczyło wziąć na palec trochę kleju z dłuższym brokatem, narysować paski i przykleić cekiny. Dłużej schła, niż była robiona.

– Mamusiu, kocurek będzie pomarańczowy, to znaczy rudy, bo czarnej bibuły nie mamy. Zrobię mu pod spodem czerwone paski i wyjdzie, że jest pręgowany. Nawet nie musi być równo, paski na kotach nie są równe, prawda?

Uszy kota to małe trójkąciki wycięte z różowej bibuły, wąsy zostały narysowane ołówkiem, a oczy i nos to bardzo gruba warstwa kleju z brokatem. Sechł całą noc, ale warto było czekać. Oczy i nos są wyraziste, błyszczące i dobrze zespolone z zakładką. Nie odpadnie żadna drobinka brokatu.

Ostatnia zakładka miała być kopią niedawno robionego tatusiowego krawata i tak właśnie wygląda. Górna część to rozprowadzony pędzelkiem klej z dłuższym brokatem, a dół to cekiny przyklejone a jakże – na klej z brokatem. Zginęłybyśmy bez tego kleju, jest niezastąpiony. A jego największą zaletą jest to, że jest przezroczysty. Po wyschnięciu widać tylko brokat.

 

prezent dla moli ksiażkowych

 

Zakładki zostały rozdane i bardzo ciepło przyjęte. Praca przy nich nie jest szczególnie skomplikowana, jedną zakładkę dacie radę zrobić w kwadrans. Pamiętajcie, tu obowiązuje minimalizm – paradoksalnie im mniej ozdób, tym lepiej.

 

Ania

 

 

Podobało się? Podziel się z innymi!