Kaktus z Ciasto-Plasto

25 minut
two

Lubisz kwiaty, ale ciągle zapominasz je podlewać? Ktoś powie, kup sobie kaktusa… Ale co jeżeli przeszkadza Ci, że ma kolce? Mam na to radę! Po prostu zrób sobie własnego kaktusa. Takiego jakiego chcesz, w dowolnym kolorze, nawet z buzią, ale… bez kolców.  

Mi ten pomysł bardzo się spodobał, więc sięgnęłam po niezawodne Ciasto-Plasto! I wiecie co?! Faktycznie udało mi się stworzyć kaktusa, który nie kłuje! 😉 Jeśli marzysz o takiej roślince, to zapraszam do tutorialu.

Co będzie nam potrzebne:

  • Ciasto-Plasto
  • biała farba dobrze kryjąca (np. gwasz)
  • pędzelek
  • mała doniczka

1. Jak już wspomniałam we wstępie, nasz kaktus będzie z Ciasto-Plasto. A to znaczy, że nasza praca będzie na pewno relaksująca. Potrzebujemy połączyć dwa kolory, tzn. żółty i zielony dlatego bez ugniatania się nie obejdzie. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam gnieść i rozciągać tę masę. 

Ja zaczęłam właśnie od tego kroku ponieważ chciałam trochę ocieplić zielony, ale jeżeli odpowiada Wam taka, a nie inna kolorystyka to możecie zwyczajnie ten krok pominąć i przejść dalej. 😊

2. Gotową masę formujemy najpierw w kulkę, a potem w kaktusa. 😉 Najłatwiej kulkę powoli rozpłaszczać i wyciągać w takim kierunku jakim chcemy, żeby nasz kaktus rósł. Jego boki zrobiłam za pomocą patyczka dołączonego do zestawu Ciasto – Plasto, możecie również użyć wykałaczki. Wystarczy potrzebną część wyciągniętego kaktusa powoli przecinać i formować na bok. Możecie teżboki dorobić osobno.

3. Gotowego kaktusa dobrze jest włożyć do doniczki i sprawdzić czy układa się tak jak chcemy. Jeżeli macie troszkę za dużą doniczkę, to dno możecie wyłożyć papierem, materiałem czy brązową krepiną.

4. Jak już wspomniałam, nasz kaktus ma twarz, dlatego z Ciasto – Plasto lepimy oczy i umieszczamy w odpowiednim miejscu. 😊

5. Na sam koniec zostały nam kolce. Obiecałam, że ich nie będzie, dlatego użyłam białej farby. Wystarczy w paru miejscach porobić skośne, krótkie kreseczki i gotowe. 

A jeśli chcecie jeszcze bardziej efekt 3D to możecie użyć kawałków wykałaczek. Ale wtedy nie obiecuję, że nie będzie kłuło. 😉

Gotowe! Stawiam na parapet i wcale nie muszę się martwić o podlewanie. 

Basia

Podobało się? Podziel się z innymi!