Kolaż

ok. 45 minut
three

Pisałam już kiedyś o kolażu 3D, dziś powiem trochę o bardziej tradycyjnej odmianie tej techniki. Czyli po prostu o wydzierance-wycinance-wyklejance. To świetna propozycja dla miłośników bardziej precyzyjnych prac, co nie znaczy, że dla starszych. Młodszym z pewnością pomoże w rozwoju małej motoryki (no i kto nie lubi drzeć bezkarnie papieru?). Starszym z pewnością spodoba się kombinowanie potrzebne do bardziej ambitnej wersji. Poziom trudności zależy głównie od wyboru tematu.

 

Czego potrzebujemy?

  • kartka z bloku technicznego (zwykła też się nada, ale efekt końcowy będzie gorszy)
  • różnych gazet i kolorowych magazynów
  • nożyczek
  • kleju do papieru
  • flamastrów
  • może się też przydać papier kolorowy lub bibuła

 

Jak zabrać się do dzieła?

 

Etap 1:

Wybieramy obrazek, który chcemy zrobić. Możemy też improwizować, albo naszkicować wcześniej nasz pomysł. Dobrze jednak wiedzieć, jaki efekt chce się osiągnąć. Jest wtedy dużo łatwiej.

Do mojej pracy wybrałam statek piracki wyłaniający się rankiem zza mgieł. Brzmi bardzo poważnie, ale po prostu lubię piratów 🙂 A Wy?

 

Etap 2:

Rysujemy flamastrami szkic na kartce technicznej. Jeśli użyjemy kolorowych konturów łatwiej będzie połapać się podczas wyklejania i nie zapomnieć, co miało jak wyglądać.

 

Etap 3:

Kartkujemy magazyny i wyrywamy kartki z kolorami, jakie mogą być nam potrzebne. Kiedy już mamy najważniejsze można zacząć przyklejanie.

Są różne sposoby: można wydzierać ze zdjęć potrzebne kształty lub po prostu podrzeć zdjęcia na małe kawałki i dopasowywać je jak mozaikę (tą metodę polecam dla młodszych). Jeśli potrzebujemy precyzyjnego kształtu można sięgnąć po nożyczki.

Jeśli chcemy, nic nie stoi na przeszkodzie by po prostu wyciąć cały potrzebny element jak drzewo lub człowiek i przykleić na pracę. Jest tylko jedna zasada, której należy się trzymać: najpierw robimy to, co jest z tył, a później to, co z przodu. Łatwiej nakleić maszt na niebo, niż dopasowywać kawałki nieba by przylegały do masztu.

Już prawie gotowe. Teraz trzeba tylko popatrzeć na nasz kolaż z odległości i sprawdzić, czy wszystko jest dobrze. Można też wspomóc się flamastrami przy szczegółach, których nie udało się wykleić.

 

Agata