Trolle u fryzjera

30 minut
two

Jeśli zależy nam na dobrym wyglądzie, to wizyta u fryzjera, przynajmniej od czasu do czasu, każdemu się przydaje. Ale może tym razem zamienimy role?! Chyba większość z nas chciała – choć raz -sprawdzić się w roli fryzjera. Wypróbować sztuczki z nożyczkami na rodzeństwie, czy na lalkach lub nawet na sobie samym. Powiedzmy szczerze, zwykle wynikają z tego kłopoty. Dziś będziecie mieć wspaniałą okazję, żeby bezpiecznie wypróbować swoje umiejętności. Mamy gości, którzy niewątpliwie potrzebują dobrej ręki do włosów. Tolle u fryzjera – kto podejmie wyzwanie?

Trolle u fryzjera

Co będzie nam potrzebne:

  • sztywny papier, może być kolorowy
  • bibuła marszczona
  • nożyczki
  • klej
  • czarny mazak
Trolle u fryzjera

1. Na początku zrobimy rolki z kartki. Najlepiej wybrać te o grubszej gramaturze. Jeśli jednak macie w zanadrzu gotowe rolki po papierze toaletowym, to możecie przejść do kolejnego kroku. Z kartki wystarczy jedynie wyciąć grube paski tak jak zostało to przedstawione na zdjęciu. Dla ułatwienia, możecie najpierw nanieść swoje wymiary za pomocą ołówka i linijki. Ja dodatkowo wybrałam kolorowe kartki z bloku, żeby moje trolle troszkę różniły się od siebie. 

Trolle u fryzjera

2. Gotowe paski kleimy na końcach i łączymy ze sobą. Zostawiamy do wyschnięcia.

Trolle u fryzjera

3. Gotowe rolki teraz muszą trochę ożyć, dlatego sięgamy po czarny mazak i malujemy na papierze przeróżne grymasy twarzy. Pamiętajcie, że są to trolle, a więc znajdziemy wśród nich niejednego dowcipnisia. 😉

Trolle u fryzjera

Trolle u fryzjera – kto podejmie wyzwanie?

4. Wreszcie przechodzimy do włosów. Sięgamy po bibułę marszczoną i bez rozwijania ucinamy dość długi pasek. W końcu musimy mieć co obcinać. 😉 Następnie bierzemy nożyczki i nacinamy paski. Nie musimy bibuły do końca rozwijać, nożyczki bez problemu przetną więcej warstw naraz. 

Trolle u fryzjera
Trolle u fryzjera

5. Kiedy kolorowe włosy są już gotowe, pozostaje nam je przykleić do wcześniej przygotowanych rolek. Najpierw naciętą bibułę rozwijamy i pojedynczymi warstwami owijamy wokół głów trolli. Dobrze jest przy tym, co jakiś czas podklejać kolejne warstwy klejem.

Trolle u fryzjera

Nasze trolle są już gotowe na spotkanie z fryzjerem. Jakie macie pomysły? Nowa fryzura, warkocze, kucyki czy porządne cięcie? 😉

Trolle u fryzjera

Basia